niedziela, 26 lutego 2017

"Diabolika" S.J.Kincaid

Cześć!
 Kto z Was nie słyszał o "Diabolice"? Ta książka podbiła ostatnio wszystkie książkowe blogi, kanały i Instagramy. A co ze mną? Czy mnie też uwiodła? Zapraszam na moją recenzję książki, która wstrząsnęła Internetem.
Mój Instagram [klik]
 



Tytuł: Diabolika

 Autor: S.J. Kincaid

 Liczba Stron: 412 Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 15 lutego 2017
Tytuł oryginału: The Diabolic







Co mówi okładka?
Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.
Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.
Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.
Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium? 



Co mówię ja?
Dalej nie mogę się otrząsnąć po przeczytaniu "Diaboliki". Już sam pomysł na książkę jest świetny, główna bohaterka jest jedną z moich ulubionych, a akcja powieści zwala z nóg. Nie sądziłam, że ta książka może mnie tak pozytywnie zaskoczyć. Do tego jest to powieść jednotomowa, więc tym bardziej gratuluję sukcesu. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, Nemezis. Jest silna, inteligentna i brutalna, czyli taka jaka powinna być bohaterka powieści science-fiction. Uwielbiam jej sposób bycia, to że wszystko widzi i wszystko wie, to jak odnosi się do innych. Bardzo ja polubiłam, bo wiedziałam, że nie da się jej tak łatwo wywieść w pole. Nawinie i głupiutkie bohaterki to nie bajka dla mnie.

 Ukazanie świata w "Diabolice" było bezbłędne. Wszystko było jasno i czysto wytłumaczone. Czytelnik nie miotał się pośród 14164218 różnych planet i asteroid jak w niektórych powieściach tego gatunku. Wszystkie postacie miały swój własny niepowtarzalny charakter i wygląd. Każda była inna i niezwykle dobrze wykreowana. Nawet dorobiłam się dzięki S.J.Kincaid nowego fikcyjnego męża. Cała fabuła była dokładnie przemyślana. Nie sądziłam, że w jednej książce może być tyle zwrotów akcji, nagłych zmian i śmierci. Rozłożenie akcji i dawkowanie napięcia wychodzi autorce znakomicie. Cała intryga królewskiej rodziny była zaplanowana idealnie i wyszła znakomicie.

 Czytając "Diabolikę" byłam ciągle podekscytowana i bardzo zdeterminowana, żeby ją skończyć. Chciałam już wiedzieć jak się skończy. Wiele razy podnosiłam szczękę z podłogi albo zamierałam na chwilę. Dużo zaskoczenia, dużo emocji i dużo frajdy. Na prawdę polecam "Diabolikę" każdemu, nie tylko fanom science-fiction. 

Ocena punktowa:
9/10 

3 komentarze:

  1. Widzę, że Ciebie też pochłonęła Diabolika ;) Jestem ciekawa co autorka wymyśli bohaterom w kolejnej części.

    Dzosefinn's Books

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedna z niewielu książek, które mnie zainteresowały, kiedy przeglądałam zapowiedzi wydawnicze. Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobra pozycja, nie mogę doczekać się kontynuacji!
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam też do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń