piątek, 9 grudnia 2016

"Dziewczyny vlogują" Emma Moss

CZEŚĆ!
 Książkę "Dziewczyny vlogują" nabyłam w bardzo atrakcyjnej cenie w księgarni internetowej. Bałam się, że będę żałować, że ją kupiłam, bo wszyscy mówią, że to książka dla dzieci. Czy żałuję? Nie. Zapraszam na recenzję!

Tytuł: Dziewczyny vlogują
 Autor:Emma Moss
 Liczba Stron: 220
Wydawnictwo: Znak
Co mówi okładka?
Lucy musi się przeprowadzić. Martwi się, jak poradzi sobie bez swoich przyjaciółek w nowej szkole. Żeby walczyć z nieśmiałością zaczyna nagrywać filmiki. Czy uda jej się poznać nowe osoby?
Morgan: Hej, Lucy! Widziałam nowy filmik - jest super!
Lucy: Dzięki :) Wiedziałam, że nasz maleńki jeż Ci się spodoba :D
Lucy: Przy okazji - nie uwierzysz, kto do mnie napisał!!!
Morgan: Czy jego imię zaczyna się na S...?
Lucy: TAK :)))
Lucy: Ale na razie nic więcej Ci nie powiem :x
Morgan: Haha, dobrze wiem, że wytrzymasz najwyżej do jutra :P
Morgan: Lecę na lekcje :) Pozdrów dziewczyny!
Lucy: Jasne :) Na razie!  

Co ja mówię?
 Książkę "Dziewczyny vlogują" przeczytałam w około półtorej godziny z krótkimi przerwami. To dlatego, że była tak krótka. A szkoda. Książka opowiada historię Lucy. Dziewczyna jest nieśmiała, wrażliwa i jąka się, kiedy się denerwuje. Bardzo się z nią identyfikują. No oprócz tej nieśmiałości. Lucy przeprowadza się ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii. Zostawia w Ameryce znajomych, szkołę i najlepszą przyjaciółkę Morgan, która kręci filmiki na YouTube. Pierwszego dnia szkoły Lucy zalicza ogromną wpadkę, a żeby jakoś poprawić sobie nastrój, zaczyna nagrywać filmiki. Coraz bardziej zaczyna jej się to podobać. Lucy musi pokonać wiele przeszkód, żeby móc dalej nagrywać. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty sercowe i kłótnie z nowymi przyjaciółkami.

 Okładka tej książki przyciąga wzrok. Jest bardzo podobna stylem do okładki "jak znaleźć faceta w wielkim mieście" (która też jest śliczna). Niebieskie tło i brokatowo-różowe litery rzucają się w oczy. Plus za piękną oprawę graficzną, nie tylko na zewnątrz, ale też w środku. Piękne zdjęcia i wstawki. Wszystko przemyślane i dokładne. 

 Myślę, że ta pozycja może się spodobać fanom książki "Girl Online" (recenzja). Jest to bardzo luźna książka, o życiu zwyczajnej nastolatki, która ma różne problemy, typowe dla dziewcząt w tym wieku. Nie jest to książka, którą trzeba koniecznie przeczytać, ale jest świetną formą rozrywki i zapychaczem czasu. Można na prawdę miło spędzić zimowy wieczór z kubkiem herbaty w jednej ręce i "Dziewczyny vlogują" w drugiej.

Ocena punktowa:
7/10

2 komentarze:

  1. Moja młoda ją ma i mówi, że świetna xD
    Ciekawa jestem czy i mi podpasi, bo jestem jej ciekawa xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam, ale jak przeczytam Girl online, to zobaczę czy odpowiada mi taka tematyka. Fajnie, że wracasz ;)

    OdpowiedzUsuń