poniedziałek, 29 sierpnia 2016

"Wyśnione miejsca" Brenna Yofanoff

CZEŚĆ!
 Wiem, nie było mnie dość długo, ale jestem. Jakby ktoś chciał wiedzieć co porabiałam przez ten czas to zapraszam na one-shoty TU i TU. A teraz recenzja!



Tytuł: Wyśnione miejsca
 Autor: Brenna Yofanoff
 Liczba Stron: 360
Wydawnictwo: Moondrive




Co mówi okładka?
Są dwie Waverly.
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.
Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.
Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?  
Co ja mówię?
 

  "Wyśnione miejsca" przyciągnęły mnie (i pewnie nie tylko mnie) cudowną okładką. Śliczne kolory, dobrze dobrany motyw, wyśmienite wykonanie. Szkoda, że okładka była najlepszą częścią książki. Nie mówię, że książka była zła. Była dobra, ale nic więcej. Spodziewałam się wielkiego BUM, a dostałam tylko łagodne popchnięcie. Jeśli w ogóle jakieś było. Książka mnie nie zaskakiwała, fabuła nie pędziła, akcja był monotonna i nic nie wnosząca. Bohaterowie byli dobrze wykreowani - jest to jeden z niewielu faktów na plus. Reszta trzyma się na poziomie zero. Książka była lekka i przyjemna. Nie musiałam się bardzo wysilać przy czytaniu jej. Bardzo miło spędziłam z nią czas, jednak troszeczkę się zawiodłam.
Ocena punktowa:
6/10

Książka bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu


2 komentarze:

  1. Okładka faktycznie jest bardzo ładna, a opis fabuły zachęcający. Szkoda, że to tyle, co przemawia do mnie za tym, żeby po nią sięgnąć. No cóż, na "Wyśnione miejsca" raczej się nie zdecyduję, wolę zająć się innymi lekturami. ^^

    Pozdrawiam serdecznie, Królowa Książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio robiąc zakupy w księgarni internetowej zakupiłam tę książkę zupełnie w ciemno. Teraz czeka na swoją kolej do czytania, mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń