wtorek, 9 sierpnia 2016

"Never never" Hoover & Fisher

CZEŚĆ!
 Ostatnio przeczytałam dość popularną na bookblogach i booktubie książkę czyli "Never never" autorstwa Colleen Hoover oraz Tarryn Fisher. Zapraszam do poznania mojego zdania!


Tytuł: Never never
 Autor: Colleen Hoover, Tarryn Fisher
 Liczba Stron: 300
Wydawnictwo: Moondrive




Co mówi okładka?
  Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…
Co ja mówię?
 

 Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej książce. "Wciągająca", "cudowne zakończenie", "nie mogłam się oderwać", "to do mnie przemawia". Cóż... Do mnie chyba nie. Pomysł na książkę jest świetny. Tracenie pamięci nie jest czymś nowym w świecie książek, ale tracenie pamięci w tej książce jest bardziej skomplikowane i bardzo mi się podobało. Ogólnie mówiąc - pomysł dobry, wykonanie średnie, zakończenie badziewne. Spodziewałam się wielkiego BUM, a tu nic. Trochę się zawiodłam. Pierwsza i pół drugiej części było okej, ale trzecia to totalna porażka. Jednak pomysł był super, chociaż czasem sam pomysł nie wystarczy.

Ocena punktowa:
6/10

Książka bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu

1 komentarz:

  1. Nie zamierzałam jej przeczytać, ale teraz czuję się trochę przekonana.

    Pozdrawiam,
    recenzje-by-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń