wtorek, 12 lipca 2016

"Miasto kości" Cassandra Clare

Cześć!
 Jak Wam mijają wakacje? Mam nadzieję, że tak świetnie jak mi ;D Dzisiaj zapraszam na wyczekiwaną recenzję pierwszego tomu serii "Dary anioła". Miłego czytania!

Tytuł: Miasto Kości
 Autor: Cassandra Clare
Liczba Stron: 512
Wydawnictwo: Mag



Co mówi okładka?
Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.
Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.
Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine’a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine’a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął…
 
Co ja mówię?


Witaj w świecie Nocnych Łowców
 Tę książkę polecało mi tak wiele osób, że (tak jak w przypadku "Niebezpiecznych kłamstw") podchodziłam do niej z bardzo pozytywnym nastawieniem. Tutaj jednak sytuacja była odwrotna, bo nie zawiodłam się. Zostałam wciągnięta w świat przedstawiony w książce i nie mogłam z nikogo wyskoczyć. Książka jest bardzo dobrze napisana. Język, styl, humor - wszystko jest dopracowane. Chociaż według mnie akcja gna za szybko pod koniec, a na początku trochę się wlecze, to mogę z czystym sumieniem uspokoić wszystkich fanów tej serii, którzy to czytają - mam zamiar sięgnąć po kolejne części.
Ja jestem twoim ojcem
 W książce było dość dużo zamieszania z rodziną. Oczywiście Internety WSZYSTKO związane z Clary i Jacem mi zaspojlerowały, więc główna niespodzianka rodzinna była mi dobrze znana (niestety). Mimo to nie spodziewałam się takiej zawiłości w konfliktach ojciec-syn. Bardzo cieszę się, że ja mam w miarę normalną rodzinę. Clary jest postacią, która się lubi, albo nie. Ja Clary nie lubię. Uwielbiam Jace'a, Isabellle, Simona i Aleca, ale Clary niezbyt. Jest taka... denerwująca i po prostu niefajna. Nie lubię jej i tyle. Za to od początku lubiłam Luke'a i nienawidziłam Jocelyn. Jeśli chodzi o wątek miłosny - #teamSimon
Słowo na koniec
 Powieść "Miasto Kości" zaprasza czytelnika do magicznego, ale niebezpiecznego świata, którego nie chce się opuszczać już nigdy. Gdy skończyłam czytać tę pozycję chciałam czytać następną już, teraz, natychmiast. Cassandra Clare jest bardzo utalentowaną pisarką, którą szczerzę podziwiam i szanuję. Z wielką radością zabieram się na drugi tom z serii "Dary Anioła".

"-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
-Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam."

"Kochać to niszczyć, a być kochanym, to zostać zniszczonym"


Ocena punktowa:
8/10

Książka bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu

2 komentarze:

  1. Wiedziałam, że zakochasz się w Nocnych Łowcach.
    Ale teamSimon? Why??? No nie, nie, nie. Simon to jedna z najbardziej irytujacych postaci... Ja tam i tak najbardziej lubię Alecka. Jest moim zdaniem najciekawszą postacią.
    Pozdrawiam,
    -A

    OdpowiedzUsuń
  2. Simoon? ;_; Nie lubię go. To znaczy - może i jest nawet w porządku bohaterem, ale nie jako... nie w związku! D: "Dary Anioła" generalnie polubiłam, choć im dalej od przeczytania (ee, jakieś trzy lata?), tym więcej wad serii widzę. :p

    OdpowiedzUsuń