sobota, 16 lipca 2016

Jak zaczęła się moja przygoda z czytaniem?

Cześć!
 Dzisiaj stworzyłam nieco inny post. Taką pogadankę. Jest to moja historia z książkami, napisana w ramach wyzwania Mój Pierwszy Raz, w którym blogerzy i vlogerzy książkowi opisują swoje pierwsze spotkanie z książką. Oto moja historia!
Jaka była pierwsza książka, którą przeczytałam?
  To pytanie pojawiało się wiele razy w wielu TAG-ach itp, ale odpowiem na nie jeszcze raz. Pierwszą książką, którą przeczytałam był "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Oczywiście nie liczę lektur szkolnych z pierwszej klasy czy książek dla dzieci, mających pięć twardych stron. Takie to pożerałam w trzy minuty, bo mama mnie zmuszała. Tak. Do czasu przeczytania pierwszej część Harry'ego Pottera, mama kazała mi czytać książki. Straszne, co?

Kiedy zaczęłam czytać?
 Czytać słabo umiałam w wieku pięciu lat, a płynnie w wieku sześciu-siedmiu. Nie pamiętam dokładnie, ale wiem, że już w pierwszej klasie podstawówki płynnie czytałam, podczas gdy inne dzieci nie umiały przeczytać jednego zdania bez błędu. Jeśli chodzi o czytanie książek to wpadłam przez moją ciocię, która na komunię podarowała mi serię o Harrym Potterze. Na początku byłam oporna, ale potem wciągnęłam się tak, że nie mogłam się oderwać. Niestety nikt w mojej klasie nie lubił czytać. Ba! Połowa nawet nie umiała czytać! Nie miałam więc komu się wygadać o moich przemyśleniach. Na szczęście teraz mam znajomych, którzy czytają ;)
Kiedy zaczęłam kupować książki?
 Na początku sądziłam, że kupowanie książek to głupota. Przecież zawsze można je wypożyczyć, prawda? Jedyne książki jakie posiadałam to wcześniej wspomniana seria "Harry Potter" oraz trylogia "Igrzyska śmierci", której zażądałam na gwiazdkę. Teraz moja biblioteczka liczy równo 70 tytułów. Jak to się stało? Cóż. Zaczęłam kupować książki od początku 2015 roku. Tak, dopiero wtedy postanowiła zacząć nabywać moje ulubione powieści. Przez 1,5 roku uzbierałam ich aż 70 (lub tylko 70). Dużo czy mało?
Ile książek przeczytałam już w swoim życiu?
Według lubimycztać.pl przeczytałam 237 książek. Czy to prawda? Nie wiem. Zaznaczałam te, o których sobie przypominałam. Przecież przez nie zdołałam zapamiętać wszystkich przeczytanych przez te lata pozycji. Jestem dumna ze swojego wyniku, chociaż ciągle on rośnie, a książek na półkach przybywa :) Mam nadzieję, że przeczytam kiedyś równy tysiąc książek.

A jak zaczęła się WASZA przygoda z czytaniem?
Zachęcam do udziału w wyzwaniu!

3 komentarze:

  1. Też biorę udział w tym wyzwaniu, ale swojej historii jeszcze nie opublikowałam. ;)
    Z jednej strony to straszne, że rodzice zmuszają do czytania, a z drugiej strony trudno im się dziwić... Dzięki takiemu wychowaniu teraz prowadzimy blogi i czytamy ile dusza zapragnie! ;)

    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahha, Potter tak pierwszy u wszystkich... prócz mnie :D Jako pierwszą książkę przeczytałam rysunkową wersję "Hobbita" Tolkiena xD. "Kamień filozoficzny" był drugi :D
    Co do kupowania książek to dalej jestem na etapie, że jeszcze nie przeczytałam wszystkiego z biblioteki... kupuje tylko to do czego lubię wracać :D No a resztę dostaje od znajomych, bo już od kilku lat kupują mi na urodziny/gwiazdki książki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał, Harry Potter na komunię?
    Dla mnie 70 to bardzo dużo, sama też długo nie kupowałam książek, bo miałam bibliotekę. Teraz i kupuję i wypożyczam, a często kupuję takie same książki co wypożyczałam :)
    Tysiąc na pewno przeczytasz :)


    Pozdrawiam i cieszę się że podjęłaś wyzwanie.
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń