czwartek, 9 czerwca 2016

"Fobos" Victor Dixen

CZEŚĆ!
 Na początku chciałabym tradycyjnie przypomnieć Wam o rozdaniu. Zgłaszajcie się, bo warto! A teraz zapraszam na recenzję książki, od której zawrzał internet.


Tytuł: Fobos
 Autor: Victor Dixen
Liczba Stron: 456
Wydawnictwo: Moondrive



Co mówi okładka?
  Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili...
Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.
Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.
 
Co ja mówię?

Science-Fiction, Romans, Reality Show
 Przez pierwsze kilka rozdziałów byłam lekko znudzona. W sumie nic się nie działo. Przygotowania do startu, odlot, nudy. Ale potem zaczęło się dziać. Uwielbiam powieści w klimatach reality show (polećcie jakieś oprócz "Rywalek"), ale kamery w łazienkach to chyba przesada. Pomysł na całą misję z wylotem na Marsa jest świetny i bardzo kreatywny. Nigdy nie słyszałam o takiej tematyce powieści (o samym Marsie słyszałam). Do tego szczypta romansu i bardzo przewidywalny trójkąt miłosny (nad którym ubolewam).

6 uczestniczek z jednej strony, 6 uczestników z drugiej
 Wszystkie postacie są bardzo dobrze wykreowane, za co duży plus. Robią wrażenie realistycznych, a ich problemy również mogły się komuś przydarzyć. Muszę się jednak przyznać, że początkowo niemieckie imię Kirsten czytałam jako Kristen. Ale to chyba jedyny taki przypadek z mojej strony. Po kilku rozdziałach znałam imiona dziewczyn na pamięć i wiedziałam która czy się zajmuje. Z chłopakami było gorzej i do tej pory nie wiem, który co robi na statku. Osobiście zaintrygowała mnie postać Kenji'ego (mam nadzieję, że dobrze to napisałam). Był taki tajemniczy i miły. Bardzo go lubię. Lubię też Marcusa. Mozart jakoś nie przypadł mi do gustu. Za to na Liz się zawiodłam. A raczej byłam zaskoczona! Nie podejrzewałam, że może zrobić coś takiego. Historia Leo poruszyła mnie, ale jej "Salamandra" nie wydaje się takim wielkim problemem. Po przeczytaniu okładki liczyłam na jakąś mroczną tajemnicę, a nie na zakompleksioną dziewczynę. No ale cóż.
Genesis
 Jeśli chodzi o całą inicjatywę programu i to, co się działo na Ziemi przez czas przebywania Leo w kosmosie - cały przekręt i sekret jest dla mnie okropny. Cały czas zastanawiam się nad mrocznym mordercą. Podejrzewam Kirsten. Jest najlepszą przyjaciółką Leo i na pewno uruchomienie jej tego trybu załamałoby Leo. Nie lubię ŻADNEJ postaci na Ziemi. Nawet Andrew nie przypadł mi do gustu. Po prostu nie. Cały program Genesis byłby fajny, gdyby wypalił. Mam jednak nadzieję, że w drugiej części wszystkiego się dowiemy. Powieść postała przerwana w tak nagłym i powodującym napięcie momencie, że nie mogę usiedzieć w miejscu, nie wiedząc co dalej. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy!
 
Ocena punktowa:
9/10

Książka bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu

6 komentarzy:

  1. Łooo chyba ciapnęłaś troche ze spoilerami, a miałam chęć na tą książkę.
    Bardzo, bardzo z niej romansidło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, prawie zero romantycznych momentów :D Ale polecam ! ♥

      Usuń
    2. Okay, wierze Ci na słowo, po obronie poczytam ^.^

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale jestem nią zainteresowana ;)
    Pozdrawiam i obserwuję
    momentofdreamsheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale jestem nią zainteresowana ;)
    Pozdrawiam i obserwuję
    momentofdreamsheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeeeem... nie lubię powieści dziejących się w kosmosie. I raczej tej też nie przeczytam.
    ALE
    Ale recenzja bardzo zachęcająca ;)
    Pozdrawiam,
    -A

    OdpowiedzUsuń