środa, 25 maja 2016

"Saga ognia i wody. Mroczny przypływ" Jennifer Donnelly

Cześć!

 Ostatnio zakochałam się w nowej książce, a jest nią trzecia część Sagi Ognia i Wody czyli "Mroczny przypływ". Recenzje pierwszej i drugiej część możecie znaleźć tu i tu. Teraz zapraszam na trzecią część!

Tytuł: Mroczny przypływ
 Autor: Jennifer Donnelly
Liczba Stron: 352
Wydawnictwo: Zielona Sowa



Co mówi okładka?
  Serafina musi w końcu spojrzeć prawdzie w oczy i stawić czoła wrogi. Musi się do tej walki przygotować – zbiera więc sojuszników i sabotuje wroga. Jej przyjaciółki-syreny nie mogą jej pomóc, gdyż same walczą z ogromnymi problemami – Ling została schwytana i uwięziona przez Rafe, po spotkaniu z Astrid Becca odkrywa pewien mroczny sekret, a Ave musi się ukrywać, bo ścigają ją jeźdźcy śmierci. Również Mahdiemu coraz trudniej skrywać przed Lucią swoje prawdziwe uczucia. Wie jednak, że gdy rodzina Volnero pozna prawdę, Sera straci wszystko. Polityczne intrygi, niebezpieczne związki, mroczne tajemnice zaleją karty tej księgi niczym mroczna fala…
 
Co ja mówię?

Współczesna mała syrenka
 Przeważnie książki są przeznaczone dla małych dziewczynek, ale Saga Ognia i Wody na pewno jest skierowana do starszych czytelników. Dużo zwrotów akcji, bitew, ucieczek, momentów wyciskających łzy. Zdecydowanie książka, która wzbudza emocje i jest napisana bardzo przyjemnym stylem. Jeśli chodzi o tworzenie własnego świata - jest tu trochę jak w przypadku "Percy'ego Jacksona". Autorka wymyśliła swój własny świat, w którym jest doskonale obeznana i jest on ciekawy. Ja osobiście bardzo się wciągnęłam i chociaż syren było aż sześć, to doskonale wiedziałam która jest która i która gdzie jest. Książka jest zrozumiała i pojawia się więcej wątków miłosnych (przewidziałam je, ale i tak są fajne).

Sera, Neela, Ava, Becca, Ling, czy Astrid?
 W tej części akcja toczła się głównie wokół Astrid i to ją lubię najbardziej ze wszystkich syren. Na drugim miejscu w moim rankingu jest Ling, a potem Serafina. Astrid jest po części moim odzwierciedleniem i często utożsamiałam się z nią. Jej decyzje w większości są takie jakie ja bym podjęła, a jej działania przemyślane i uzasadnione. Na prawdę ją polubiłam. Co do reszty syren - również są super, ale czasami mnie denerwują. Pojawił się Des (brat Serafiny), który jest cudowny! Serio, jest świetny. Bardzo lubię o nim czytać.


" Nikt na nich nie jeździ. Poza szaleńcami. I moją matką."


Ocena punktowa:
9/10

Książka bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu

2 komentarze:

  1. Mam w planach tę serię, więc dobrze że napisałaś recenzję (która jest jak zwykle świetna).

    OdpowiedzUsuń