czwartek, 19 maja 2016

"Jedyna" Kiera Cass

CZEŚĆ!
 Wszędzie pojawiają się recenzję "Korony", ale na muszę najpierw przebrnąć jeszcze przez "Jedyną". Zapraszam! [Rywalki] [Elita]
Tytuł: Jedyna
 Autor: Kiera Cass
Liczba Stron: 320
Wydawnictwo: Jaguar




Co mówi okładka?
 
America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?
 
Co ja mówię?

Romans XXI wieku
 Obecnie ludzie wolą czytać romanse jak z bajek, zamiast nudnych, sztywnych z odległych epok. Cała seria "Selekcja" Jest świetna i osobiście ją uwielbiam. Połączenie reality show z romansem oraz (dziwne prawda) przygodówką. Tajemne wyprawy Ami i Maxona są dość niebezpieczne i trzymają w napięciu. Po za tym kto nie chciałby tego przeczytać - 35 zwykłych, szarych (w większości) dziewczyn trafia do pałacu by walczyć o serce młodego, przystojnego księcia - to samo w sobie brzmi cudownie. A do tego jeszcze okładki, które wprost krzyczą do czytelników z półek: "Patrz jaka jestem śliczna! Kup mnie!".
Ostateczne starcie
 Końcówka zwaliła mnie z nóg. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Do tego cała sprawa z Aspenem się skomplikowała - Ami w coś ty się wpakowała. Bardzo polubiłam królową, był moim ideałem, zawsze gustowna, spokojna, wytrwała. Za to króla po prostu nie mogłam znieść. Jego zachowanie było okropne. Okropne. Eh. Maxon był jeszcze bardziej uroczy niż wcześniej, a Kriss, Elise i Celeste zawsze będą moimi ulubienicami. Celeste była wspaniała pod koniec i nawet (jeśli Ami by nie wygrała) kibicowałabym jej. Ostatecznie końcówka sprawiła, że prawie (prawie!) się popłakałam. Naprawdę polecam.

Ocena punktowa:
9/10

2 komentarze:

  1. Końcówka mnie zabiła. A książka cudowna. Korony jeszcze nie czytałam, bo walczę z Potopem. Mi się bardzo podobała opowieść "Królowa" z dodatku. Polecam!

    - Alicja
    PS zapraszam na bloga http://recenzje-by-my.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Koronę" - końcówka też zabija (u nich to chyba rodzinne)

      Usuń