sobota, 7 maja 2016

"Aż po grób" Sara Shepard *PRZEDPREMIEROWO*

CZEŚĆ!
 Ostatnio zrecenzowałam wszystkie części serii The Lying Game, czyli: "Gra w Kłamstwa", "Nigdy przenigdy", "Pozory mylą" oraz "Kłamstwo doskonałe". Dziś omówię piątą część serii - "Aż po grób". Zapraszam do czytania!

Tytuł: Aż po grób
 Autor: Sara Shepard
Liczba Stron: 296
Wydawnictwo: Moondrive


Co mówi okładka?
  Emma opanowała udawanie mnie do perfekcji. Nikt nie jest w stanie dostrzec różnic między nami. Dlaczego jednak – choć minęło już sporo czasu, odkąd zginęłam – moja siostra nie robi nic, by dowiedzieć się, co było przyczyną mojej śmierci? Co więcej, w Tucson zjawia się Becky, nasza biologiczna matka, która skrywa kilka mrocznych sekretów. A jeśli wie, że nie żyję? Tym razem gra w kłamstwa, którą prowadzi Emma, może nie ujść jej na sucho…
 
Co ja mówię?
  
Brudne sekrety Mercerów i nie tylko
  Wiele kwestii w temacie rodziny Mercerów pozostaje wielką tajemnicą, ale wiele brudnych spraw wychodzi na jaw. Parę naprawdę mną wstrząsnęło. Jeszcze ta cała sprawa z matką Emmy i Sutton. Porzuciła je bo nie miał pieniędzy? Nie chciała ich? Wstydziła się? Nie. Powód jest zupełnie inny, a biedna Emma go odkryła. Dalej nie wiadomo, kto jest mordercą, ale nie tylko rodzina Mercerów ma swoje za uszami. Czy ktoś dokładnie przyglądał się rodzinie Landry? Na właśnie.

Nowa uczennica, nowe zagrożenie?
 Od czasu przeczytania "Rywalek" mam uprzedzenia do osób o imieniu Celeste, dlatego od początku nie ufałam tej nowej. Po za tym była trochę nawiedzona. Wydawała się wiedzieć, kim jest naprawdę Emma. Jeśli chodzi o dziwnych bohaterów - Nisha. Nigdy się nie spodziewałam tego, co się stanie. Nisha w klubie Gry w Kłamstwa? Jakoś tego nie widziałam. Nisha i Sutton - najlepsze przyjaciółki? Tego tez nie widziałam. Uwielbiam Nishę, ale ona i Sutton wyraźnie się ze sobą gryzą. Sama w sobie Nisha jest super i razem z Madeline są moimi ulubionymi bohaterkami.
Zakończenie, przez które spadłam z łóżka
 Książka kończy się niby zwyczajnie. Mercerowie i Ethan jedzą kolacje, świetnie się bawią, Ethan opowiada o tym, że dostał się na uczelnię, pyszne jedzenie itp. I nagle dzwoni telefon - DUP! Koniec zabawy! Po prostu spadłam z łóżka, zaczęłam prawie płakać, czułam się jak przy czytaniu końcówki "Baśniobór. Tajemnce Smoczego Azylu". Mam takiego K.A.C-a, że zaraz nie wytrzymam. Po prostu zostałam doszczęstnie rozbita na milion kawałeczków. Zdecydowanie NAJLEPSZE i NAJGORSZE zarazem zakończenie książki (na razie) w całej serii. Leżę. Za to kocham Sarę Shepard (ale nigdy jej nie wybaczę!). Po za tym w czytając "Kłamstwo doskonałe" zwróciłam uwagę na jedną osobę, której Emma jeszcze nie podejrzewała. Stwierdziłam, że to może być ona. Emma dalej tego nie widzi, ale coraz więcej dowodów n to wskazuje. Mam nadzieję, że się mylę.


Ocena punktowa:
10/10

2 komentarze:

  1. Na 100% przeczytam! Kocham tą serię i aż się boję, kto będzie zabójcą :)

    OdpowiedzUsuń