poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Pozory mylą" Sara Shepard

CZEŚĆ!
 Witajcie, dziś przygotowałam recenzję trzeciej części serii "The Lying Game" Zapraszam!

Tytuł: Pozory mylą
 Autor: Sara Shepard
Liczba Stron: 296
Wydawnictwo: Moondrive

 
Co mówi okładka?
  Dwa miesiące przed moim zniknięciem zaginął słuch o Thayerze – chłopaku, w którym podkochiwała się Laurel. Nie mam pojęcia, co się z nim stało, ale myślę, że to była moja wina. Niestety nie mogę cofnąć czasu. Jestem martwa, a Emma, moja siostra bliźniaczka, udaje mnie, żeby dowiedzieć się, kto mnie zabił. Powrót Thayera sprawia, że na jaw wychodzą kolejne tajemnice...
„Pozory mylą” to trzeci tom nowej serii Sary Shepard – „The Lying Game”. Te ekscytujące powieści o sekretach i kłamstwach zdobyły rzesze fanów na całym świecie. Na ich podstawie powstał serial telewizyjny pod tym samym tytułem.
 
Co ja mówię?
  
Coraz bliżej, czy coraz dalej?
 Co uwielbiam w tej serii? (Oprócz prześlicznych okładek oczywiście) To, że kiedy Emma i Ethan już maja na widelcu podejrzanego i już mają udowodnić mu winę, okazuje się, że to nie on. Uwielbiam to, ponieważ nawet kiedy wiele powodów wskazuje na pewną osobę, to czytelnik nie mam pewności, czy to rzeczywiście ona zabiła Sutton. Dlatego książka jest tak wciągająca i niesamowita. Emma jest tuż tuż przy rozwiązaniu zagadki, ale nagle okazuje się, że się myliła i wraca do punktu wyjścia.

Trup opowiada? Czemu nie!
 Pomysł z narracją pierwszoosobową Sutton jest, jak już pewnie wspominałam, wspaniały. Jej wspomnienia i przebłyski dodają kilka wątków lub zasiewają ziarna niepewności. Jest to genialny pomysł, który świetnie przybliża czytelnikowi sytuację oraz daje poczucie, że wie więcej niż Emma. Buduje też napięcie. Czytelnik wie coś o podejrzanym ze wspomnień Sutton, a Emma nie. Wtedy można całym sercem martwić się o nią i udzielać jej rad (których i tak nie wykorzysta).

Jeden podejrzany?
 Cała część skupia się na jednym podejrzanym. Podczas czytania poskładałam sobie kilka elementów w całość szybciej niż Emma i Sutton, ale na parę nie zwróciłam uwagi. Dzięki te książce możecie podszkolić swojego wewnętrznego detektywa ;)

"Ta niemoc podzielenia się informacjami, była minusem bycia martwym."

Ocena punktowa:
8/10

4 komentarze:

  1. Uuuu, fajnie. Aż mnie do tej książki ciągnie. *-*
    Czekam na kolejne posty i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie ta książka. W sumie praktycznie nieznana, ale kto powiedział, że dobra książka musi być znana? :)
    Trochę zastanowiło mnie to, co powiedziałaś ze uwielbiasz w tej książce: że główny podejrzany okazuje się być bez winy. Na pewno uzasadnia to tytuł "Pozory mylą", ale tego typu motyw widziałem w wielu powieściach. Czy ta książka ma w sobie "coś więcej"? W sensie więcej ciekawych wątków itd?
    Ogólnie podoba mi się pomysł z recenzją: "co mówi okładka", "Co ja mówię". Jest to dosyć oryginalny sposób okazania książki. Na pewno będę wpadał tutaj częściej :)
    zapiskizwyobrazni.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń