środa, 20 kwietnia 2016

"Mroczne Umysły" Alexandra Bracken

 CZEŚĆ!
 Ten post został zaplanowany 11.04, więc nie skłamię jeśli powiem, że wczoraj skończyłam pierwszą część Mrocznych Umysłów. Oczywiście od razu biorę się za recenzję. Zapraszam!


Tytuł: Mroczne umysły
 Autor: Alexandra Bracken
Liczba Stron: 456
Wydawnictwo: Moondrive

Co mówi okładka?
 Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać.
Co ja mówię?
  
 Okładka, opis - czyli pierwsze koty za płoty
 Wszystko śliczne, pierwsze wrażenie - mocna 7/10, otwieram książkę i... pierwsze 3-4 rozdziały wyłączyły mój mózg. Były rodzajem wprowadzenia, którego ja nie znoszę, nie cierpię i nie przyjmuję. Eh. Musiałam przebrnąć przez kilka rozdziałów, żeby książka mnie zaciekawiła. Dobrze jednak, że wytrwałam, bo z każdą stroną powieść zaczęła robić się coraz lepsza, a ja zaczęłam się coraz bardziej wkręcać. Po około 10 rozdziałach - byłam zakochana.

Miłość, przyjaźń, nienawiść - czyli bardzo przewidywalne związki
Jedyne na czym się zawiodłam w tej książce, to wątek miłosny. Owszem był bardzo fajny, romantyczny, dopasowany i wgl, ale był strasznie przewidywalny. Chociaż czasem myślałam, że Ruby skończy z innym to cały czas i tak wiedziałam, kto jest jej prawdziwą miłością. Uwielbiałam Liama, Pulpeta i Zu. Byli takimi promykami słońca, które przebijały się przez ciemna chmury nad głową Ruby. Na początku lubiłam także Clancy'ego, ale potem... A zresztą nie będę spojlerować ;) Liam był trochę zbyt łatwowierny i chciała ratować wszystkich. Nie rozumiał, że czasem trzeba zostawić innych i ratować swoją skórę. Pulpet był super. Kocham jego sarkastyczne komentarze, wymowne spojrzenia i mruczenie pod nosem. Zu była chyba moją ulubienicą ♥ Co do Ruby - jej bezradność, niezdecydowanie i ah... szkoda gadać. Nie przepadam za nią.

Zakończenie - czyli jak zniszczyć moje życie na kilka dni
  Chyba nie muszę tłumaczyć. Zakończeniem była najgorsza możliwa rzecz - rozłąka. Cała czwórka była gdzie indziej i to mnie zniszczyło. Fabuła książki jest świetna. Trochę oklepana, ale co tam. Podoba mi się ukazanie Ameryki jako słabego państwa. Od bohatera do zera. Zniszczona gospodarka, brak środków, zamieszki. Coś co kocham w książkach. Bardzo polecam i zaraz lecę po drugą część.

"Nie bój się. Nie pozwól, by to zauważyli."

"... trafili razem do jednego obozu w Nowym Jorku, który nazywali pieszczotliwie Dupskiem Szatana"

Ocena punktowa:
7/10

8 komentarzy:

  1. Hej, hej, hej!
    Mroczne Umysły - poluję od dłuuuuuuuuuuuga.
    Chyba wreszcie kupię xDD

    Całusy
    Lauraa ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa! :o
    Przyznam się, strasznie mnie do niej zachęciłaś i już znajduje się na mojej liście książek do zdoobycia. :')

    Pozdrawiam i Miłego dnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam i polecam gorąco!

      Usuń
  3. Mam tę serię na oku, ale na razie postanowiłam zamówić The lying games.
    - A

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się bardzo ciekawa. Zachęciłaś mnie do niej tą recenzją, muszę ją kiedyś przeczytać :D
    Całusy
    Patty ♥

    OdpowiedzUsuń