czwartek, 18 lutego 2016

"Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja" Plichota & Wolf

Cześć!
 Jak tam ferie? Albo jak tam po feriach? Ja mam ferie (na szczęście) i mam czas na posty, jej :) Przy okazji zapraszam na mojego nowego bloga z fanfiction -> thestoryofnewgeneration.blogspot.com. A teraz recenzja!

Tytuł: Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja
Autor: Anne Plichota & Cedrine Wolf
Liczba Stron: 640
Wydawnictwo:  Czarna Owca
 
Co mówi okładka?
  Uwaga, to książka magiczna! Każdy, kto poznał Oksę, nie obejdzie się już bez niej, wspaniałej rodziny Pollocków i niezwykłych stworzeń!
Oksa Pollock zawsze myślała, że jest zwykłą nastolatką, aż do pewnego wieczoru, gdy wszystko się zmieniło, a jej życie zostało wywrócone do góry nogami...
Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego w nowym gimnazjum dziewczynka odkrywa, że potrafi przesuwać przedmioty siłą własnej woli i strzelać kulami ognia. Ona, która zawsze pragnęła być wojownikiem ninja ma ponad naturalne zdolności! Ale to nie koniec. Na jej brzuchu pojawia się tajemnicze znamię...
Zagubiona i przestraszona Oksa zwierza się babci, która wyjawia jej sekret pochodzenia rodziny Pollocków. Okazuje się, że przybyli oni z niezwykłej krainy Edefii, niewidzialnego świata ukrytego gdzieś na Ziemi. Zostali stamtąd wypędzeni w następstwie spisku zorganizowanego przez jednego z Wiarołomców. Dziewczynka jest ich jedyną nadzieją na powrót do domu.
Od tej chwili życie Oksy zmienia się już na zawsze. Mimo pomocy najlepszego przyjaciela, Gusa, z trudem będzie godzić życie zwykłej gimnazjalistki ze swym niezwykłym przeznaczeniem. 
Co ja mówię?
  Pierwsze wrażenie: Na początku myślałam, że to jakiś słaby horror. Okładka z bladą dziewczyną z ogniem w ręku. W końcu się przekonałam. Kupiłam głównie przez promocję (3 części za 30 zł), ale i tak chciałam te książki przeczytać już wcześniej. Opis z tyłu przekonał mnie do czytania. Nadprzyrodzone moce to moje klimaty i zainteresowania, więc już sam płomyk na okładce mnie przyciągnął.
  Bohaterowie: Oksa jest według mnie strasznie sztuczna  i za łatwo się denerwuje. O każde głupstwo wybiega z pokoju lub demoluje dom. Jest po za tym osobą, która szybko się zadurza. Nie ma w tym c=nic złego, a jednak wątek miłosny w tej książce jest jeszcze bardziej przesadzony niż w "Ogień i Woda" Victorii Scott.
  Gus - adoptowany, niemagiczny, niepotrzebny. Tak czuje się Gus, ale ja osobiście lubię go bardziej niż Oksę. Jest bardziej rozsądny i opanowany. Do tego odważny i silny psychicznie.  Uwielbiam go ♥
 Dragomira i Abakum dwoje sympatycznych staruszków, w rzeczywistości Człowiek-Wróż i Stara Najłaskawsza. Naprawdę pozytywni bohaterowie, którzy niejednokrotnie mnie zaskoczyli.
 Orton alias McGraw czyli odwieczny wróg, którego nikt nie lubi (coś typu Dolores Umbridge z HP). Ja również go nie polubiłam.
 Zoe mała zdrajczyni, którą od razu polubiłam. I chociaż była i zła i dobra i Bóg wie jaka to i tak należy do grona moich ulubionych postaci.
 Maria, Pavel, Piotr i Joanna czyli osoby, które zasługują na tytuł rodziców roku. Sarkazm. Z całej czwórki polubiłam tylko Marię Pollock. Serio. Reszta jest... słaba.
 Merlin i Zelda  bohaterowi wszech czasów. Uwielbiam obydwoje (powinni być razem) ♥
 Fabuła : Pierwszy tom wprowadza nas całkowicie w fabułę, która jest, przyznaję, baaaaardzo skomplikowana. Mało jest w nim bezpośredniej akcji, ale jej nie brakuje. Autorzy skupili się bardziej na pokazaniu świata i postaci. Plus. Jeśli chodzi o sam pomysł - bardzo pomysłowy (tak, Zuzia, pomysł bardzo pomysłowy) i fajny. Kolejny plus.
 Ogólnie: Książka bardzo przyjemna w odbiorze. Polecam w wieku 8-15.


Ocena punktowa:
7/10

2 komentarze:

  1. Hmm... Raczej nie sięgnę, wydaje mi się, że to nie książka dla mnie.

    ~A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż przez pierwszy tom ciężko przebrnąć :D

      Usuń