środa, 3 lutego 2016

"Ember in the Ashes. Imperium Ognia" Sabaa Tahir

Cześć!
 Choroba nie radość, ale przynajmniej mam dużo czasu na pisanie postów ;) Dziś przygotowałam dla Was recenzję książki "Ember in the Ashes" czyli "Imperium Ognia". Mam nadzieję, że Wam się spodoba ♥ Zapraszam!
Tytuł: Ember in the Ashes. Imperium Ognia
Autor: Sabaa Tahir
Liczba Stron: 510
Wydawnictwo: Akurat

 
Co mówi okładka?
  Zapierająca dech w piersi historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.
Co ja mówię?
 Pierwsze wrażenie: Nie bardzo wiem, co tytuł ma wspólnego z całą książką, ale jest śliczny. Występuje tam żywioł, więc już sam tytuł zachęca mnie do czytania. Opis z tyłu książki jest łudząco podobny do książki "Niezwyciężona. Pojedynek". Okładka jest śliczna i do tego wypukła *__* Pierwsze wrażenie - mocne 8/10.
  Bohaterowie: Leia, która bardzo kojarzy mi się z Nickiem Di Angelo (Olimpijscy Herosi). Dlaczego? Otóż oboje są w stanie poświęcić się całkowicie by uratować swoje rodzeństwo. Jednak przy Nico ta historia jest bardziej... wzruszająca? Leia jest dość przerażona i podejmuje pochopne decyzje. Brak jej pewności siebie i asertywności. Jest trochę nieporadna (niczym Cath z FanGirl), ale ogólnie to bardzo dobrze wykreowana postać.
Elias czyli najlepszy bohater tej powieści. Jest odważny, nie lubi okrucieństwa, ma problemy z matką i przyjaciółką (tylko przyjaciółką?), pomaga Lei (przypadek? nie sądzę), buntuje się. Elias to chłopak, który zawsze jest w idealnym miejscu w idealnym czasie. Uwielbiam te postać! Jest świetna!
Helena - wojowniczka, która nie umie być przyjaciółką. Helena według mnie jest bardzo dobrze wykreowaną postacią i przypadł mi do gustu. Jest tylko troszeczkę zbyt brutalna i ślepo zapatrzona w Imperium.
Marcus i Zak czyli bliźniacy różni jak ogień i woda (znów Fangirl :D). Marcus - szef braci, dowodzący, zły i zgorzkniały, który jednak przełamuje się po [SPOJLER] śmierci brata. Zak - cichy, nie podejmuje decyzji bez zgody brata, słaby, nierozgarnięty. Obydwóch na początku nie lubiłam i obydwoje w końcu przypadli mi do gustu.
 Fabuła :Fabuła (jak już mówiłam) bardzo kojarzy mi się z "Niezywciężóna. Pojedynek", chociaż jest parę odstępstw jak na przykład Próby, które były najlepszym pomysłem i wydarzeniem w całej książce.
 Ogólnie: Książka podobała mi się, ale nie było szaleństwa. Bardzo brutalna i okrutna, ale to akurat mi nie przeszkadza. Na początku lekko przewidywalna.


Ocena punktowa:
7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz