środa, 27 stycznia 2016

"FanGirl" Rainbow Rowell

Cześć!
 Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją bestsellera dla młodzieży, na którym szczerze troszeczkę się zawiodłam. Ale nie przedłużając - zaczynajmy!


Tytuł: FanGirl
Autor: Rainbow Rowell
Liczba Stron: 380
Wydawnictwo: Otwarte

Co mówi okładka?
  Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie. Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.  Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).
„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.
Co ja mówię?
 Pierwsze wrażenie: Okładka książki jest śliczna. Pastelowa, stonowana, fajnie skomponowana. Cud, miód i maliny. Tytuł zachęcający, szczególnie dla prawdziwej FanGirl (jak ja). Opis z tyłu bardzo przyjemny. Pierwsze wrażenie - bardzo dobre.
  Bohaterowie: Cath według mnie jest taka nie ogarnięta w życiu publicznym i towarzyski, że chyba nawet ja (młodsza od niej) lepiej bym się w tym wszystkim rozeznała. Cath jest bardzo pozytywną postacią i osobiście bardzo ją lubię, ale jest jakby to powiedzieć... głupiutka? Nie napisała wypracowania, bo nie, nie chce chłopaka, bo nie, nie chce się przyjaźnić z kimś innym niż Wren, bo nie. Trochę uparta, przypomina mi mnie (oprócz zamiłowania do gejowskich fanfików i bycia głupiutką.
Wren czyli pani adwokat Cath i zawodowa imprezowiczka. Postać roztaczająca w koło pozytywną energię, która wniknęła we mnie szybko i na długo. Zachowywała się czasami jak rasowa idiotka i wredna diva, ale na szczęście odzyskała rozum.
Reagan - postać, której na początku nienawidziłam, ale potem polubiłam ja i to bardzo. Trochę nierozgarnięta, szalona imprezowiczka zmieniająca chłopaków jak rękawiczki. Lekko rozpuszczona i dzika, ale pomocna i dodająca otuchy. Postać na plus.
Levi i Nick czyli "chłopak współlokatorki" i "przystojniak z biblioteki". Na początku lubiłam bardziej Nicka, ale autorka tak zamotała tym wszystkim, że jednak wolę Leviego. Obydwoje są świetnie wykreowani. Maja swoje dziwactwa i słodkie chwilę. Uwielbiam oby dwóch ♥
 Fabuła: Niespotykana, wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. I tak, czytałam już o wyjazdach do college'u, nałogach, miłości itp, ale pierwszy raz czytałam o tym razem z wątkiem bycia aktywną FanGirl.
 Ogólnie: Powieść dobra, nie idealna, ale dobra. Bardzo pozytywna i otwierająca oczy na wiele rzeczy. Polecam.

Ocena punktowa:
7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz