wtorek, 22 grudnia 2015

Tea Book TAG

Cześć!
 Dziś, dzięki uprzejmości Avatari (mam nadzieję, że dobrze odmieniłam twój nick), chcę Wam zaprezentować TAG. Bardzo dziękuję Avatari za nominację [LINK do Avatari]. Nie przedłużając - zapraszam na TAG o czymś, co uwielbiam. O HERBACIE!

 
1. Czarna herbata - ulubiony klasyk.
Chyba chodzi tu o jakąś stara książkę. Ja wybiorę coś z lektur, a będzie to "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. Lektura bardzo przyjemna i lekka. Kiedyś miałam ambicje zostać taka jak Ania (pomijając wygląd oczywiście ☺).
2. Zielona herbata - książka, przy której naprawdę można zasnąć.
Wiele razy przyłapywałam się na zasypianiu przy książkach Sienkiewicza ("W pustyni i w puszczy", "Krzyżacy"), więc chyba wszystkie książki Sienkiewicza są taką moją "zieloną herbatą".
3. Czerwona herbata - książka, której bohaterowie często się przemieszczają.
Zgadzam się tu z Avatari i również od razu pomyślałam o bohaterach serii Ricka Riordana "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Tam bohaterowie cały czas gdzieś idą i coś robią!
4. Herbata oolong - książka, której poświęca się zbyt mało uwagi.
Oczywiście moja ukochana pozycja "Byliśmy Łgarzami" E.Lockarta! Ta książka powinna rządzić listami bestsellerów!
5. Biała herbata - książka, która jest niesłusznie popularna.
'Gwiazd naszych wina", czyli coś czego nie rozumiem. Ten szał wokół tej książki. Boże, widzisz, a nie grzmisz! 
6. Herbata yebra mate - książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwszy rozmiar, by akcja się rozwinęła.
 Zdecydowanie "Skazani" Alice Hill, której pierwszy rozdział był no... przydługi i nudnawy.
7. Herbata ziołowa - książka, którą pamiętasz ze swojego dzieciństwa.
"Małpka w kąpieli". Mama czytała mi ją codziennie wieczorem.
8. Herbata owocowa - ulubiona, lekka książka.
Chyba "Panna Foch".
9. Ice tea - książka, która zmroziła ci krew w żyłach.
"Tajemny Ogień" C.J.Daugherty & C.Rozenfield. Szczególnie postacie zwiastunów.
10. Rozlana herbata - kogo nominujesz.
Nominuję: Łajka 92

1 komentarz:

  1. Co do zielonej herbaty - muszę się zgodzić co do "Krzyżaków", jednak w przypadku "W pustyni i w puszczy" nie było, przynajmniej moim zdaniem, aż tak złe ;)

    OdpowiedzUsuń