czwartek, 29 października 2015

"Czas Żniw" Samantha Shannon

Cześć!
 Tak wiem, opóźniłam się jeden dzień z postami, ale to wszystko przez szkołę i szlaban na komputer. No cóż. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Dziś mam dla Was recenzję "Czasu Żniw" Samanthy Shannon. Miłego czytania.

Tytuł: Czas Żniw
Autor: Samantha Shannon
Liczba Stron: 520
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Co mówi okładka?
  Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.
„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”. Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha. Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć. Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.
Co ja mówię?
  Na sam początek okładka, która jest przepiękna. Zawsze zastanawiało mnie o co chodzi z tymi cyferkami od 1 do 12. Może to liczba tomów serii, albo kolonii karnych? Nie mam pojęcia, ale chce się dowiedzieć. Co do fabuły - jest ona bardzo skomplikowana i rozbudowana, więc na początku ciężko się w niej połapać. Na szczęście autorka umieściła z przodu rozrysowania wszystkich kategorii jasnowidzenia itp. To bardzo ułatwia ogarnięcie fabuły. Jeśli chodzi o główną bohaterkę - Paige, to jest to osoba bardzo uparta i odważna czyli dokładne odzwierciedlenie mnie. Jej wielką zaletą jest też to, że zależy jej na dobru innych. Historia Paige zauroczyła mnie od samego początku tak jak Naczelnika zauroczyła Paige, ale nie będę Wam spojlerować ☺ Na początku nie lubiłam postaci Naczelnika, ale w końcu przekonałam się do niego. Nie umiałam przebrnąć przez trzy pierwsze rozdziały, ale potem już poszło z górki. Książa momentami zaskakująca i trudna do zrozumienia dla młodszych czytelników. Czasami zabawna, straszna, trzymająca w napięciu. Właśnie zaczynam drugą część, więc mam nadzieję, że będzie równie dobra (jak nie lepsza) co pierwsza.

Ocena punktowa:
8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz