wtorek, 21 lipca 2015

"Gwiazd naszych wina" John Green

Cześć!
Co dziś zrecenzuję? Znany bestseller - GNW!
Zapraszam!

 (od razu zaznaczam, że ta okładka podoba mi się bardziej od filmowej)

Tytuł: Gwiazd naszych wina
Autor: John Green
Liczba Stron: 320
Tłumaczenie: Magdalena Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Bukowy Las


Co mówi okładka?
 Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo. Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.
Co ja mówię?
 Najpierw ubiorę zbroję "anty-hejtową". Okej, już mogę komentować - nudy. W tej książce nie wciągnęło mnie absolutnie nic. NIC. Zero. Była żmudna, nudna i... Przewidywalna. Autor świetnie ukazał bohaterów, ich relacje, problemy, ale talent potrzebuje też świetnej historii. Według mnie John Green lepiej sprawdziłby się jako pisarz fantasy, kryminalny lub obyczajowy. Nie lubię książek o tematyce raka, choroby, nieszczęśliwej miłości. Po prostu mnie nudzą. Jest to moja własna opinia, a każdy ma prawo wyrazić własną, więc nie boję się hejtu fanów Greena.
Ocena punktowa:
3/10
 

4 komentarze:

  1. Wiele razy słyszałam o tej książce i spotykałam się z wieloma opiniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - były i pozytywne i negatywne (w tym moja)

      Usuń
  2. Myślę, że niedługo Green się przebranżowi i będzie pisał powieści z serii New Adult Czy ktoś widizał film?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jakiś czas temu "Gwiazd naszych wina". Również nie lubię książek o o tematyce raka, chorób czy też nieszczęśliwej miłości. Jednak czasem dla odmiany miło jest przeczytać coś innego. Ta książka bardzo mnie wzruszyła. :)

    OdpowiedzUsuń