sobota, 11 marca 2017

"Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" Stephanie Garber.

CZEŚĆ!
 Ostatnio nie mam dużo czasu na czytanie, nie mówiąc już u pisaniu recenzji. Jednak znalazłam chwilę, by zrecenzować "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" autorstwa Stephanie Garber. Zapraszam!



 
 
Tytuł: Caraval. Chłopak, który smakował jak północ
Autor:
Stephanie Garber
Wydawnictwo:
Znak
Liczba stron:
415
Tytuł oryginału:
Caraval





Co mówi okładka?
Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.
Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?


Co ja mówię?
 Może tym razem zacznę od oprawy graficznej, ponieważ wyjątkowo nie podobała mi się. Okładka jest niewyraźna. Wiem, że taki był zamiar, ale rozmazane zdjęcia na okładkach książek osobiście nie przypadają mi do gustu. Środek książki jest bardzo ładnie i czytelnie wydany.

 Jeśli chodzi o fabułę, to zawiodłam się po całej linii. Czytałam tyle wspaniałych recenzji, oglądałam wychwalające filmiki i śledziłam akcje promocyjne. Spodziewałam się wielkiego BUM, które wgniecie mnie w podłogę, a nie dostałam nawet porządnego szturchnięcia. Nie było źle, ale spodziewałam się czegoś więcej. Sam pomysł gry Caraval jest świetny i bardzo mi się spodobał. Jednak w tej książce wszystko było tak nielogiczne i porozrzucane, że nie miałam bladego pojęcia co się dzieje. Jeśli taki był zamiar autorki, to mi osobiście przeszkadzał w czytaniu.

 Bohaterowie "Caravalu" również nie przypadli mi do gustu. Niektórzy byli bladzi i nie mieli żadnej osobowości, a inni byli wręcz przerysowani. Główna bohaterka, Scarlett, była tak irytująca, że tylko z jej powodu miałam ochotę odłożyć książkę. Postać Juliana była bardzo wyolbrzymiona. Jedyną fajną postacią w książce była Donatella.


Ocena punktowa:
4/10

niedziela, 26 lutego 2017

"Diabolika" S.J.Kincaid

Cześć!
 Kto z Was nie słyszał o "Diabolice"? Ta książka podbiła ostatnio wszystkie książkowe blogi, kanały i Instagramy. A co ze mną? Czy mnie też uwiodła? Zapraszam na moją recenzję książki, która wstrząsnęła Internetem.
Mój Instagram [klik]
 



Tytuł: Diabolika

 Autor: S.J. Kincaid

 Liczba Stron: 412 Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 15 lutego 2017
Tytuł oryginału: The Diabolic







Co mówi okładka?
Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.
Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.
Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.
Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium? 



Co mówię ja?
Dalej nie mogę się otrząsnąć po przeczytaniu "Diaboliki". Już sam pomysł na książkę jest świetny, główna bohaterka jest jedną z moich ulubionych, a akcja powieści zwala z nóg. Nie sądziłam, że ta książka może mnie tak pozytywnie zaskoczyć. Do tego jest to powieść jednotomowa, więc tym bardziej gratuluję sukcesu. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, Nemezis. Jest silna, inteligentna i brutalna, czyli taka jaka powinna być bohaterka powieści science-fiction. Uwielbiam jej sposób bycia, to że wszystko widzi i wszystko wie, to jak odnosi się do innych. Bardzo ja polubiłam, bo wiedziałam, że nie da się jej tak łatwo wywieść w pole. Nawinie i głupiutkie bohaterki to nie bajka dla mnie.

 Ukazanie świata w "Diabolice" było bezbłędne. Wszystko było jasno i czysto wytłumaczone. Czytelnik nie miotał się pośród 14164218 różnych planet i asteroid jak w niektórych powieściach tego gatunku. Wszystkie postacie miały swój własny niepowtarzalny charakter i wygląd. Każda była inna i niezwykle dobrze wykreowana. Nawet dorobiłam się dzięki S.J.Kincaid nowego fikcyjnego męża. Cała fabuła była dokładnie przemyślana. Nie sądziłam, że w jednej książce może być tyle zwrotów akcji, nagłych zmian i śmierci. Rozłożenie akcji i dawkowanie napięcia wychodzi autorce znakomicie. Cała intryga królewskiej rodziny była zaplanowana idealnie i wyszła znakomicie.

 Czytając "Diabolikę" byłam ciągle podekscytowana i bardzo zdeterminowana, żeby ją skończyć. Chciałam już wiedzieć jak się skończy. Wiele razy podnosiłam szczękę z podłogi albo zamierałam na chwilę. Dużo zaskoczenia, dużo emocji i dużo frajdy. Na prawdę polecam "Diabolikę" każdemu, nie tylko fanom science-fiction. 

Ocena punktowa:
9/10 

sobota, 18 lutego 2017

Bookshelf Tour 2017

Cześć!

 Zawsze lubiłam oglądać na booktube filmiki typu Bookshelf tour. Kocham oglądać biblioteczki innych i patrzeć w jaki sposób układają książki. Postanowiłam, że ja też podzielę się z wami moją biblioteczką. Zapraszam do czytania!

niedziela, 22 stycznia 2017

6 książek, których nie mogę się doczekać w 2017

CZEŚĆ!

 Każdy ma zapewne kilka książek na których premierę w roku 2017 niecierpliwie czeka. Sama też mam ich kilka. W tym poście opiszę Wam na co ja czekam w 2017.